sobota, 12 sierpnia 2017

1760/ Anioł i... przyjaciele

Od zawsze zachwycałam się Aniołami tworzonymi przez Małgosię.
Sami zresztą zajrzyjcie na bloga Gosi, bo jest co podziwiać ;) 
bowiem Gosia nie poprzestaje tylko na aniołach 😉
Każdy, jednak, następny anioł, stworzony przez Gosię 
wzbudzał we mnie chęć posiadania takowego. 
Zaproponowałam zatem Małgosi wymianę, na co Gosia zgodziła się z ochotą.
I tak zrealizowało się moje marzenie;
Anioł już od wczoraj zadomowił się u mnie 😊



Ale Gosia nie byłaby sobą, gdyby nie dorzuciła do co nieco 😏
I tak stałam się posiadaczką nie tylko pięknego Anioła, ale i...



 Cudowny, przez Gosię zrobiony różaniec z "oka tygrysa" i hematytów...
 A całe to "zamieszanie" po powrocie z podbydgoskiego Osielska,
gdzie spędziłam cudowny dzień u przyjaciół. 





Do shih tzu mam sentyment, o czym dwa filmiki z udziałem Iwa,
 więc nie mogłam sobie odmówić pogaduszek z napotkanymi 😊 





I na koniec opowiastka: 
jakiś czas temu, w drodze na Jasną Górę, zaszczycił pielgrzymów Nuncjusz Apostolski. Otrzymałam od Niego różaniec papieski. Dziś ów różaniec stał się moim podarunkiem dla przyjaciółki... Jakież więc było moje zaskoczenie, kiedy wśród podarków od Gosi znalazłam różaniec... Nie mam wątpliwości, że sprawdza się jedna z przypowieści Pisma o powracającym dobru...
 I jeszcze taka sytuacje w drodze do Osielska 😏

 Wasza Jadwiga

1827/ Taki dzień...

Każda pora roku potrafi zachwycić. Musiała zdeptać śnieżny deficyt Niemal błogi spokój po horyzont, choć ...

Popularne posty