Posty

1801/ A za oknem?...

Obraz
Takie oto obrazki przyłapane z okna, przy okazji cotygodniowej pielęgnacji storczyków...

Taki gwar wesoły przed chwilą, a teraz cisza...
Wśród ptaków wielkie poruszenie... ci zostają.









Tego gościa nie zaprosiłam do domu. 

Co do pielęgnacji storczyków; tylko ja mogę być tak zdolna, by złamać aż dwa pędy storczyka, który właśnie był w trakcie intensywnego kwitnienia. No cóż, pozostało utrzymywać w wazonie z wodą.

1800/ Męska z wyznaniem...

Obraz
Kartka to już historia; stworzona wieki temu z resztek, odpadków, z tego, co pod ręką... Z wyznaniem miłosnym; to nic innego, jak zawieszka przy metce towarowej.











 Wasza Jadwiga

1799/ Trochę wiosny jesienią...

Obraz
Ciepło, słonecznie, delikatny wietrzyk, śpiew ptaków... Kolorowe liście jak motyle, tańczą na wietrze; mienią się brązami, czerwienią i złotem w promieniach słońca. W taki dzień trudno usiedzieć w domu. Jeszcze trudniej nie skorzystać ze sprzyjającej, spacerom, pogody. Droga do jednego za szpitali wiodła mnie schodami przez park. Nie wiem, czy to park, ale tak nazywam ten nieco tajemniczy pas zieleni, se stromo pnącymi się, kamiennymi schodami.








Zanim wsiadłam w tramwaj podążający w stronę celu mojej wędrówki, zdążyłam złapać na gorącym uczynku murala w trakcie powstawania.


Na koniec chwalę się ukończoną pracą nad puzzlami od Gosi.  Przedwczoraj je skończyłam układać i już kolejne na biurku ;)
Dziś wybieram się do Jastrzębiej Góry na parę dni; mam nadzieję, że pogoda dopisze  i stamtąd też przywiozę trochę pięknej jesieni złapanej w kadry ;)  Wasza Jadwiga